Blog
Pisać każdy może...
MAREZ
0 obserwujących 25 notek 11121 odsłon
MAREZ, 4 maja 2012 r.

Kuriozalne stanowisko Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński nawołując do bojkotu ukraińskiej części Mistrzostw Europy w piłce nożnej, wpisał się, chcąc niechcąc w retorykę wielu europejskich, a głównie niemieckich polityków, z Eriką Steinbach na czele.                     W Niemczech zresztą coraz głośniej mówi się, że gdyby UEFA odebrała Ukrainie prawo do organizowania rozgrywek, to oni chętnie wspomogą Polskę w tym przedsięwzięciu. Czasu jednak jest zbyt mało, aby zmieniac gospodarzy imprezy. W ostateczności Mistrzostwa mogłyby zostac przeniesione o rok, ale takiego scenariusza europejska federacja póki co w ogóle nie rozpatruje.

Polska nie powinna się, jak radzi prezes PiS-u, przyłącząc się do nawołujących do bojkotu z kilku powodów. Ukraina przecież jest naszym partnerem w projekcie Euro i w dużej mierze to jej politykom i oligarchom zawdzięczamy to, że w ogóle możemy Mistrzostwa organizowac. Taka postawa byłaby więc skrajnie nielojalna i pogorszyłaby znacznie nasze relacje z Ukrainą, co też trzeba miec na uwadze. Poza tym, Polsce powinno zależec z całych sił, aby mistrzostwa były udane i odbywały się bez ekscesów. Bojkot Ukrainy położy się cieniem na całe Euro, na czym ucierpimi także my, gdyż szansa na promocję naszego kraju nie będzie mogła byc należycie wykorzystana. W tej sytuacji powinniśmy raczej łagodzic już i tak zaognioną sytuację, a nie dolewac oliwy do ognia.

Trzeba odróżnic wsparcie dla skandalicznie traktowanej Julii Tymoszenko od spraw organizacji rozgrywek piłkarskich, a mówiąc szerzej sport od polityki. Przecież to nie będą Mistrzostwa Janukowycza i jego świty, tylko całego narodu ukraińskiego, ukoronowanie jego pięcioletniej pracy, ich i naszego wysiłku.

Poza tym, patrząc z innej strony, jeżeli politykom europejskim tak bardzo zależy na uwolnieniu Tymoszenko, to wizyta na Ukrainie i przypomianie tam na miejscu władzom ukraińskim o tej sprawie, wydaje się lepsze od biernego oporu. Bo czy z prezydentem Niemiec czy nie, Euro tak czy tak się odbędzie, a jego ewentualny brak na widowni ani o jotę nie poprawi sytuacji aresztowanej byłej premier Ukrainy.

 

 

MAREZ

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze

Tematy w dziale